<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Z linijką przez fabułę, część I	</title>
	<atom:link href="https://rpgalchemia.pl/z-linijka-przez-fabule-czesc-i/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://rpgalchemia.pl/z-linijka-przez-fabule-czesc-i/</link>
	<description>Blog o RPG i okazjonalnie popkulturze</description>
	<lastBuildDate>Mon, 29 Mar 2021 07:40:24 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: MaD		</title>
		<link>https://rpgalchemia.pl/z-linijka-przez-fabule-czesc-i/#comment-978</link>

		<dc:creator><![CDATA[MaD]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Mar 2021 07:40:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://rpgalchemia.pl/?p=6398#comment-978</guid>

					<description><![CDATA[Posądzenie tradycyjnego dungeon crawla o liniowość jest trochę niesprawiedliwe. Loch, który da się przejść tylko jedną ścieżką to bardzo nędznie zaprojektowany loch i raczej nie reprezentatywny przykład gatunku. A losowe spotkania czy rzuty na reakcję NPCów dodatkowo wpływają na to jak rozgrywka się potoczy. Nie mam jakiegoś ogromnego doświadczenia z lochotłukami, ale w sesjach tego typu, które miałem okazję zagrać, rozgrywka nigdy nie była liniowa. Zawsze były jakieś zwiady, cofanie się by wybrać inną drogę, potwory (albo nasze postaci ;) ) uciekające z jednego pokoju do drugiego itd. Nawet z perspektywy gracza przejście przez taki loch nie wyglądało na liniowe.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Posądzenie tradycyjnego dungeon crawla o liniowość jest trochę niesprawiedliwe. Loch, który da się przejść tylko jedną ścieżką to bardzo nędznie zaprojektowany loch i raczej nie reprezentatywny przykład gatunku. A losowe spotkania czy rzuty na reakcję NPCów dodatkowo wpływają na to jak rozgrywka się potoczy. Nie mam jakiegoś ogromnego doświadczenia z lochotłukami, ale w sesjach tego typu, które miałem okazję zagrać, rozgrywka nigdy nie była liniowa. Zawsze były jakieś zwiady, cofanie się by wybrać inną drogę, potwory (albo nasze postaci 😉 ) uciekające z jednego pokoju do drugiego itd. Nawet z perspektywy gracza przejście przez taki loch nie wyglądało na liniowe.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Titu		</title>
		<link>https://rpgalchemia.pl/z-linijka-przez-fabule-czesc-i/#comment-974</link>

		<dc:creator><![CDATA[Titu]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Mar 2021 14:39:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://rpgalchemia.pl/?p=6398#comment-974</guid>

					<description><![CDATA[Świetny tekst, za niedługo będę konstruowała swoją pierwszą sesję, jako mistrz. Także bardzo się przyda :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny tekst, za niedługo będę konstruowała swoją pierwszą sesję, jako mistrz. Także bardzo się przyda 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
