Perła Aqshy

Recenzja „Anvilgard: City Guide” do “Age of Sigmar: Soulbound”

Autor: Jaxa

Anvilgard, Miasto Łusek, perła Zwęglonego Wybrzeża, Miasto Sigmara strzegące północnej części Wielkiej Spiekoty. Potężny port, w którym rezydują floty Korsarzy, sabaty Mrocznych i chorągwie Zakonu Smoków, a także, oczywiście, dumni Gromowładni Kowadła Młotodzierżcy. Bogate miasto przeżarte przez korupcję, gdzie bogobojni wyznawcy Sigmara czasem nawet nieświadomie stają się ofiarami lub popychadłami tajemniczego Splotu Czarnołuskich – alefiej mafii de facto kontrolującej wszystkie ciemne zaułki miasta. Miasto – cud architektury, wybudowane w centrum Kolebki Życia, dziwacznego obszaru, gdzie fauna i flora rozrasta się i mnoży w przerażającym tempie, do tego stopnia, że aby przetrwać miasto musi każdego dnia ostrzeliwać dżunglę defoliantami powstrzymującymi napór roślinności na mury. Piękne i straszne miejsce, będące idealnym domem dla kampanii w grze Age of Sigmar: Soulbound.

Jednym z pierwszych dużych dodatków do “Soulbounda” jest duża kampania “Shadows in the Mist”, której akcja toczy się w Anvilgardzie. Wiąże się z nią dość ciekawy model sprzedażowy, w którym można kupić całość (w przedsprzedaży) i dostawać ją po kawałku w kolejności pojawiania się poszczególnych przygód, a potem otrzymać całość (w PDF lub na papierze – w zależności od opcji, jaką wybierzemy), gdy tylko ostatecznie się pojawi. Można też, jeżeli nie chcemy się pakować w kampanię, kupić pojedyncze jej elementy, czyli przygody oraz broszurę, którą zrecenzuję dzisiaj: “Anvilgard: City Guide”.

Jeżeli interesują was recenzje materiałów do “Age of Sigmar: Soulbound”, zapraszam was do lektury tekstów poświęconych podręcznikowi podstawowemu (pierwsza i druga część), oraz “Age of Sigmar Soulbound: Starter Set” i “Age of Sigmar Soulbound: Gamemaster’s Screen”, a także publikowanej niedawno recenzji dwóch małych dodatków “Streets of Brightspear” i “Trouble Brewing”.

W konstrukcji “Anvilgard: City Guide” jest podobna do broszur ze starterów do “Soulbounda” i czwartej edycji Warhammera. Mamy więc dokładnie opisane miasto, organizacje w nim działające oraz różnego typu informacje uzupełniające opis.
Organizacji i frakcji działających w mieście jest wyjątkowo dużo. Poza prosigmaryckimi, działa tu wyjątkowo wiele grup aelfów powiązanych z Krainą Cieni Ulgu. W mieście, mniej lub bardziej otwarcie, działają Mroczni, Korsarze i Zakon Smoków, a także Córy Khaina. Tajemnicą poliszynela jest, że z dwóch pierwszych organizacji wywodzi się lokalna wszechpotężna organizacja przestępcza – Splot Czarnołuskich, de facto kontrolująca większość aspektów życia miasta i sporą część radnych zasiadających w Wielkim Konklawe Anvilgardu. Splot, co ciekawe, mimo swojej przestępczej działalności nie jest powiązany z Chaosem czy Śmiercią, skupiając się raczej na nabijaniu sobie kabzy nielegalnym handlem i przemytem.

Miasto jest olbrzymim portem, do którego przypływają statki z całej Aqshy oraz – przez morskie bramy – także z innych Krain. Miasto żyje handlem, przemytem i korsarstwem (starcia z nieumarłymi albo chaosyckimi flotami nie należą do rzadkości) przypominając klimatem karaibską, piracką metropolię pełną tawern (podręcznik opisuje ich aż dziesięć!), sklepów i bandziorów czających się na pijanych marynarzy w zaułkach. Miasto chronią wysokie i stale naprawiane mury, na których rozstawiono miotacze defoliantów powstrzymujące napór roślinności Kolebki. Anvildardu bronią też trzy gigantyczne tryboforty, cały czas okrążające miasto w poszukiwaniu zagrożeń mogących pojawić się z dziczy. Podręcznik opisuje w sumie kilkadziesiąt ciekawych lokacji, przy większości zostawiając też jakąś zahaczkę na sesję. Jak Brightspear ma klimat lekko pratchettowski, tak Anvilgard to mieszanka klimatów mroczno aelfich, morskich i pirackich, bardzo dobrze nadająca się do zabawy w konwencji “Piratów z Karaibów”, nieco bardziej high fantasy, a także – ze względu na Splot i sabaty – w konwencji przestępczo-mafijnej z elementami dark fantasy.

Poza samym miastem podręcznik opisuje też resztę Zwęglonego Wybrzeża i jego okolice, w tym ruiny twierdzy chaosu, zniszczony port i skaveńskie kopanie – idealne miejsca, w których mogą się wykazać nowi Duszospleceni.

Broszurę “Anvilgard: City Guide” uzupełniają ciekawostki z anvilgardzkich straganów i kilka nowych Przedsięwzięć. W sprzęcie znajdziecie takie cudeńka jak Koszmarna Amunicja (działająca lepiej przeciwko niematerialnym ożywieńcom), Kaprys Alchemików (pokryta nim powierzchnia – na przykład miecz – staje się palna na dziesięć minut) czy maska filtracyjna z Aqua Ghyranis pozwalająca spokojnie oddychać w wypełnionym (teoretycznie nieszkodliwymi) defoliantami mieście, które szybko staną się uzupełnieniem ekwipunku bohaterów. Wśród Przedsięwzięć natomiast jest na przykład możliwość wytresowania własnej Salamandry lub Drakespawna (czyli dinozaura pod siodło!) czy rytualna walka na arenie Cór Khaina, podejmowana celem zyskania ich szacunku i specjalnej zdolności do wykorzystania w trakcie następnej przygody.

Spoilery - czytasz na własną odpowiedzialność

Anvilgardem warto się też zainteresować ze względu na jego istotne znaczenie dla ogólnej fabuły “Age of Sigmar”. Splecenie z nim losów bohaterów może pozwolić na włączenie ich w najnowsze wydarzenia świata, czyli ascendencję Morathi, utratę miasta spowodowaną między innymi krecią robotą Splotu (i przemianowanie go na Har Kuron) oraz wojnę między Morathi i jej stronnikami a Wielkim Sojuszem Porządku.

Miasto jest doskonałym punktem centralnym dla kampanii w Soulbounda, niezależnie od tego czy planujemy grać “Shadows in the Mist”, czy – tak jak ja – wolicie własne przygody. Broszura “Anvilgard: City Guide” to kopalnia pomysłów i wątków, a przede wszystkim świetny i plastyczny opis miasta, w którym przyjdzie działać waszym bohaterom. Moja kampania (tak brutalnie przerwana przez wzrost zachorowań) toczy się właśnie w Anvilgard i okolicach i jestem zachwycony tym, co dostałem w tej niewielkiej broszurce. Jeżeli jesteście fanami “Soulbounda” serdecznie wam go polecam!

Podręcznik wydało wydawnictwo Cubicle 7 Entertainment.