Miasto Pana Zimy

Recenzja  “Middenheim: City of the White Wolf” dodatku do czwartej edycji Warhammera

Autor: Jaxa

Middenheim, drugie co do wielkości miasto Imperium i siedziba drugiej z najważniejszych religii już w pierwszej edycji doczekało się własnego, samodzielnego dodatku je opisującego. Potem, w “drudycji” jego opisowi poświęcono kilkadziesiąt stron z dodatku “Popioły Middenheim”. Nic więc dziwnego, że gdy Cubicle 7 Entertainment zdecydowało się w końcu na publikację materiałów dotyczących terenów poza Reiklandem legendarne Miasto Białego Wilka było pierwszym co zaserwowano wielbicielom najnowszej edycji Wojennego Młota. Tym bardziej, że już za progiem czają się dwa kolejne dodatki mocno związane z Middenheim – “Power behind the Throne” i “Power behind the Throne Companion”. Dzięki uprzejmości wydawcy miałem okazję zapoznać z dodatkiem i zapraszam was do Przeczytania o moich wrażeniach związanymi z podręcznikiem “Middenheim: City of the White Wolf”.

Jeżeli interesuje was Warhammer i nie znacie innych moich recenzji podręczników do tego systemu, zapraszam do recenzji Podręcznika Głównego, Zestawu Startowego, dodatków “Enemy in Shadows” i “Death on the Reik”, a także przygody “Hell rides to Hallt” oraz krótkiego podsumowania tego, jak interpretować wyniki na kościach w trakcie walki. Zapraszam też na mój kanał YouTube, gdzie możecie znaleźć między innymi wideorecenzję Zestawu Startowego.

“Middenheim: City of the White Wolf” to obszerny, liczący blisko 160 stron dodatek, w całości poświęcony Wielkiemu Księstwu Middenheim, to znaczy samemu miastu i ziemiom bezpośrednio do niego przylegającym i będącym częścią domeny zarządzanej przez grafa Borisa Todbringera. Konstrukcyjnie przypomina on zawarty w Zestawie Startowym “Przewodnik po Ubersreiku”. Znajdziemy w nim zarówno historię Wielkiego Księstwa jak i dokładny, dzielnica po dzielnicy, opis miasta i okolicznych domen wraz z ciekawymi miejscami oraz różnego typu uzupełnienia w postaci informacji na temat różnych grup wpływów, krótkiego bestiariusza i dodatkowych opcji dotyczących tworzenia postaci. Dodatek może działać samodzielnie jako uzupełnienie podręcznika podstawowego, ale jest on również dość ważnym uzupełnieniem samego “Power behind the Throne”.

Miasto Middenheim, jak zapewne wiecie, wybudowano na górze Faushlag, będącej wedle mitu darem od Taala dla Ulryka, by wyznawcy tego drugiego mogli mu składać ofiary nawet latem. Tu, na górze wybudowali swoją twierdzę Teutogenowie i stąd ich legendarny król Artur prowadził kampanię przeciw liczowi Babrakkosowi. Stąd też Ar-Ulryk wyruszył, by w dalekim Nuln koronować na cesarza Sigmara Młotodzierżcę. Jako część Imperium miasto rozwijało się dynamicznie, najpierw jako centrum religijne potem również handlowe, skutkiem czego stało się najważniejszym z miast północnej części Imperium i samodzielną prowincją elektorską. Historia Middenheim to jednak zarówno wzloty jak i upadki. Stąd pochodził wybitny cesarz Mandred Szczurobójca i to właśnie midddenheimskie armie rozbiły kolejno Manfreda i Kurta von Carsteinów, ale tutaj też Ar-Ulryk spiskował przeciw Magnusowi Pobożnemu, co przyniosło miastu i kultowi Pana Zimy hańbę podczas Wielkiej Wojny z Chaosem. Dziś Miasto Białego Wilka jest ponownie potężne i dumne. Jego mieszkańcy, wierni własnej tradycji, religii i historii są obywatelami Imperium, ale przede wszystkim są Middenheimczykami.

Autorzy najwięcej miejsca poświęcili opisowi samego miasta. Blisko połowa podręcznika to dogłębne studium wszystkich dwudziestu dwóch dzielnic wraz z interesującymi miejscami i zahaczkami na przygody i ten opis miasta jest, moim zdaniem, niesamowity. Znajdziemy w nim nie tylko naprawdę olbrzymią ilość materiałów dotyczących Middenheim, które pozwolą nam stworzyć tętniące życiem miasto, ale również całe mnóstwo smaczków i poukrywanych easter eggów, tak dla Warhammera charakterystycznych.

Każda dzielnica ma swój klimat, od arystokratycznego Grafsmundu, przez kupieckie Altmarkt i Neumarkt, dzielnicę niziołków Kleinmoot, po slumsy Ostwaldu. Wśród ciekawych miejsc opisano liczne karczmy (od będącego mordownią “Utopionego Szczura”, po luksusowy “Klub Blitzbeil”), zajazdy, sklepy (w tym sprzedający magiczne przedmioty Cynobrowy Pionek), świątynie, a nawet miejskie obszary zielone. Opisane jest także Podmiasto (czyli niebezpieczna plątanina krasnoludzkich tuneli wewnątrz Faushlagu) oraz skaveńska osada Pod-Middenheim, ukryta w najgłębszych w trzewiach góry, na której wybudowano Miasto Białego Wilka. Z każdym z miejsc związana jest jakaś historia, wątek albo po prostu jest ono istotne dla działania miasta.

Świetnym przykładem jest tu znajdująca się w dzielnicy Altmarkt Chłodnia (Ice House), czyli wypełniony lodem budynek, w którym za opłatą można przechowywać szybko psujące się towary. Chłodnię prowadzi dwójka elfów pochodząca wedle własnych słów z Wieży Świtu. Tak naprawdę jednak jest to para Druchii z Naggaroth, matka i obdarzony magicznymi talentami syn. Razem uciekają przed bezlitosnym prawem Wiedźmiego Króla karzącym wszystkich męskich użytkowników mocy.

Przy okazji tej pary Druchii wspomnę też, że niezwykle podobają mi się opisane w podręczniku motywy związane z magią i czarodziejami. Jest to zarówno wątek wiatru Ghur przepełniającego cały Faushlag, podsycanego przez święty płomień w Świątyni Ulryka i wywołującego różnorakie emanacje mocy związane z Domeną Bestii, ale również autonomiczna względem altdorfskich Kolegiów Gildia Magów, która nie tylko kształci czarodziejów i zajmuje się badaniami, ale aktywnie włącza się w życie i bezpieczeństwo miasta zajmując się polowaniami na renegackich użytkowników magii i wysyłając swoich członków na patrole ze strażą miejską.

Obok Miasta Białego Wilka opisano również okolice Faushlagu, resztę pasma Gór Środkowych oraz domeny wchodzące w skład Wielkiego Księstwa Middenheim. Podobnie jak w przypadku samego miasta i tu znajdziemy opisy najciekawszych miejsc, z którymi można powiązać przygotowywane przez nas przygody. Od otoczonej kordonem sanitarnym marchii Norderingen, której mieszkańcy wpadają w morderczy szał, przez elfie ruiny i stare krasnoludzkie miasto Karaz Khazarak wryte głęboko w korzenie Gór Środkowych, po nadal kontrolowaną przez wyznawców Chaosu Mosiężną Twierdzę. Wszystkie te “atrakcje turystyczne” uzupełniają rozmaite bestie z gór (jak na przykład gryfy), liczne plemiona zielonoskórych i zwierzoludzi oraz cała reszta nieprzyjaznego kolorytu Drakwaldu.

Poza olbrzymią ilością różnych lokacji w podręczniku znajdziemy (zwłaszcza jeżeli porządnie się w niego wczytamy) całkiem przyzwoite opisy ważnych dla miasta (a czasem i całego świata Warhammera) organizacji. Mamy więc informacje na temat obu związanych z miastem zakonów rycerskich, czyli Templariuszy Białego Wilka i Rycerzy Panter oraz na temat licznych odłamów religii ulrykańskiej. Poza tekstami poświęconymi oficjalnemu kultowi możemy poczytać także o Synach Ulryka, Bractwie Teutogenów, Czerwonych Pazurach oraz kapłanach ze świątyni Błogosławionego Heinricha. Żaden z tych opisów nie jest bardzo rozległy, ale wystarczający, by zbudować sobie opinię (i przygodę, lub kilka) o każdym z nich. Podręcznik wspomina też o lokalnych kultach Chaosu, skupiając się na ich roli w miejskiej sieci zależności (po dokładniejsze ich opisy trzeba sięgnąć do “Companionów” z kolejnych części “Wewnętrznego Wroga”) oraz o innych, kryjących się w cieniach, organizacjach.. Najciekawsze z nich to zdecydowanie Przysięga Volansa, czyli generalnie niegroźny (he, he) klub dyskusyjny zrzeszający fanów magii i czarodziejów oraz Zjadacze Świata, tajny kult mający na celu przywrócenie do nieżycia najdawniejszego nieprzyjaciela Middenheim – licza Babrakkosa. Listę organizacji uzupełnia lokalny półświatek powiązany z tajemniczym, kontrolującym miasto Człowiekiem oraz z trójką pomniejszych, walczących ze sobą o wpływy mafijnych bossów wraz z popierającymi ich gangami.

Fragment o organizacjach przestępczych do doskonałe miejsce, by wspomnieć nieco o wypełniających podręcznik “Middenheim: City of the White Wolf” “easter eggach”. W końcu jeden z przerażających władców przestępców to nikt inny jak Edam Gouda zwany “Wielkim Serem”. Czwarta edycja Warhammera porzuca smętny mrok “dwójki” (na całe szczęście) i wraca do groteski i humoru jedynki. Podręczniki do czwórki nie tylko wzorują się na humorze zawartym w prozie Terrego Pratchetta i odwołują się do pierwszej edycji, ale również całkiem celnie komentują współczesną popkulturę. Poza wspomnianym już Edamem Goudą przez podręcznik przewijają się też takie smaczki jak mag eksperymentujący z GMO, projektantka mody Heidi Klump (która obszywa swoje projekty wilczymi futrami, czym naraża się zelotom), saratoski pirat Antonio Soaprano oraz śmiertelnie chory aptekarz Waltraud Blass, robiący narkotyki dla Człowieka. Podobnych smaczków można znaleźć w tym podręczniku naprawdę wiele i czytając go parokrotnie musiałem się od niego oderwać, by zwyczajnie przestać się śmiać.

W “Middenheim: City of the White Wolf” wraca też ukochana gra wszystkich fanów Warhammera, czyli Snotball. Zmieniono mu nazwę na middenball, gdyż zdobycie dorodnego snotlinga i odpowiednie związanie go nie jest łatwe (a co bardziej prawdopodobne któremuś z decydentów odpowiedzialnych za linię Warhammera nie spodobało się wykorzystanie żywej istoty jako piłki). W podręczniku znajdziemy zarówno zestaw fabularnych zasad snotballa, jak i dwa zestawy mechanik potrzebne do przeprowadzenia meczu. Middenball jest ważną częścią kultury Middenheim. Mieszkańcy grają w niego na placach i ulicach, a rozgrywki pomiędzy dzielnicowymi drużynami (i związane z nimi rozruchy i mordobicia) są niezwykle istotną częścią kolorytu Miasta Białego Wilka. Mnie osobiście (i podejrzewam, że bardzo wielu z was) bardzo ucieszyły te mechaniki. Dzięki temu możemy włączyć Snotball do przygód i kampanii.

Bardzo boleję jednak, że autorzy nie zaserwowali nam profesji związanych z Middenballem, bo już oczami wyobraźni zacząłem widzieć kampanię w klimacie “Kapitana Tsubasy” o graczach snotballa zaczynających swoją karierę na zapyziałym podwórku Ostawaldu, a w finale grającym przeciwko jakimś arystokratom przed obliczem Cesarza. Do tego doping spaczeniem, kupowanie meczów, nielegalni gracze mutanci, kultyści Slaanesha i Khorna. Złoto, nie kampania.

W podręczniku znajdziemy niewielki bestiariusz oraz pewną, choć niestety niewielką, ilość nowych mechanik związanych z tworzeniem postaci. Mamy więc jedną nową profesję, czyli Wolf Kin oraz trzy pochodzenia – samo Middenheim, Middenland oraz Nordland wraz z odpowiednimi tabelkami profesji. Możemy na przykład, przy dużej dozie szczęścia, wylosować możliwość zagrania Dziecięciem Ulryka (czyli warhammerowym wilkołakiem).

Bestiariusz wprowadza cztery nowe potwory – wspomniane wyżej Dzieci Ulryka, na poły legendarne Białe Wilki, Upiory oraz żywiołaki Ghur, czyli Bloody Hidesman. Niby niedużo, ale są to potwory mocno powiązane z miastem i okolicami. Dodatkowo muszę przyznać, że bardzo podoba mi się idea żywiołaków wiatrów magii. Jest ożywczo inna od tradycyjnych elementali związanych z żywiołami i mam nadzieje, że w kolejnych dodatkach pojawią się inne stworzenia będące emanacjami poszczególnych wiatrów.

Podręcznik uzupełnia kilka stron dotyczących łączenia go z “Power behind the Throne” i dwa duże pomysły na kampanie: jedną związaną z potężnym gorem Khazrakiem kontrolującym pewną część Drakwaldu oraz drugą, powiązaną z przewijającym się przez ten tekst Babrakkosem, pierwszym wrogiem Middenheim. Te materiały są szczególnie ważne, jeżeli zamierzacie prowadzić nową “Szarą Eminencję”. Po prostu pewni NPCe powinni dożyć trzeciej części “Wewnętrznego Wroga” i głupio ich się pozbywać we wcześniejszych przygodach.

UZUPEŁNIENIE 9.12.2020

Ukazała się aktualizacja podręcznika “Middenheim: City of the White Wolf”
Najważniejsze zmiany:

  • Zredukowano populację miasta – wynosi ona teraz 40.000 ludzi
  • Dołożono mapę Wielkiego Księstwa Middenheim – znajduje się ona na stronie 120
  • Profesji Wolfin dołożono umiejętności Broń biała (Podstawowa) oraz Wspinaczka.

Podręcznik “Middenheim: City of the White Wolf” jest o wiele obszerniejszy od pierwszoedycyjnego “Miasta Białego Wilka”. Część znajdujących się w nim materiałów odświeżono i skopiowano z “jedynki”, rozbudowano go jednak o informacje zarówno z innych podręczników, jak i z warhammerowej prozy (jak na przykład “Hammers of Urlic” Dana Abnetta i Jamesa Wallisa), ale przede wszystkim stworzono naprawdę sporo nowych materiałów, by go wypełnić. To wypakowana do granic książka dla mnie jest takim trzy razy większym “Przewodnikiem po Ubersreiku”, gigantyczną kopalnią pomysłów, zahaczek i przygód, spod których możemy się nie wykopać przez naprawdę wiele sesji. “Złe języki” będą mówić, że skok na kasę i że (hurr durr) Miasto Białego Wilka było już dwa razy opisane, ale nie słuchajcie ich, bo “Middenheim: City of the White Wolf” to świetny podręcznik, który powinien znaleźć się w kolekcji fana Warhammera.

Dziękuje wydawnictwu Cubicle 7 Entertainment za udostępnienie podręcznika w wersji PDF do recenzji.